FOTOGRAFIA DLA FOTOODPORNYCH – 1. EKSPOZYCJA: TRYBY AUTOMATYCZNE

     Bez wstępów o historii fotografii i camera obscura, bez technicznego bełkotu i przybliżania sylwetek najwybitniejszych fotografów wszechczasów – nauczę Cię robić przyzwoite zdjęcia. Oczywiście przy minimum wysiłku z Twojej strony.

     I od razu zaznaczam, że będę się zajmować jedynie fotografią cyfrową – jako ogólnodostępną i dominującą obecnie w fotograficznym świecie. Wszystkie ustawienia, o których będzie mowa, dotyczą w równym stopniu cyfrowego kompaktu, aparatu w smartfonie czy amatorskiej lustrzanki. Dziś temat numer 1 o niebezpiecznie brzmiącej nazwie: „ekspozycja” oraz wprowadzenie w świat automatycznych ustawień naszych aparatów.

     Czymże jest owa tajemnicza ekspozycja? Wystawą. Po prostu. A dokładniej – wystawieniem światłoczułej matrycy (dawniej błony/filmu/kliszy) na działanie światła. I teraz: w zależności od tego, ile tego światła na naszą matrycę się dostanie, zdjęcie będzie bardziej lub mniej udane, czyli naświetlone prawidłowo (o to właśnie nam chodzi), prześwietlone (w skrajnym przypadku całkiem białe) lub niedoświetlone (w skrajnym przypadku zupełnie czarne).

     Skąd masz wiedzieć, kiedy ekspozycja jest poprawna? Ustawia się ją poprzez odpowiednie dobranie trzech parametrów*: przysłony (f), czasu naświetlania (wyrażanego najczęściej w sekundach) i czułości matrycy (ISO). Ale skąd wiedzieć, że jest poprawna? Tutaj masz do wyboru trzy opcje: trudną, łatwą i… łatwiejszą.

Opcja trudna to ustawienia manualne – czyli wszystkie parametry musisz ustawić sam. Odpada. Przynajmniej na razie 😉

Łatwa – ustawiasz jeden parametr, który jest dla Ciebie ważny, resztę aparat dobierze sam. Można spróbować, ale….

Wreszcie. To, o co nam chodzi… cudowny, fantastyczny, mądry aparat sam dobierze wszystkie ustawienia!

     Ale teraz całkiem serio. W oparciu o wbudowane światłomierze, dzisiejsze aparaty cyfrowe (także te wbudowane w smartfony i tablety) znakomicie radzą sobie z pomiarem światła, widocznego w polu celownika. Użytkownik (czyli ja i Ty) ma możliwość wyboru trybu – oczywiście w zależności od stopnia zaawansowania aparatu, którym dysponuje. Mamy więc do wyboru: tryb automatyczny, półautomatyczny i manualny. W niektórych aparatach tryby można ustawić przekręcając pokrętło na obudowie (pokazane na zdjęciu poniżej), w innych zaś dostępne są z poziomu ustawień w menu aparatu (np. wybór scenerii).

     Tryb automatyczny jest zależny wyłącznie od algorytmu wgranego w oprogramowanie aparatu, co oznacza, że nie masz absolutnie żadnego wpływu na ekspozycję zdjęcia. Jeśli decydujesz się jednak wybrać któryś z nich, powinieneś wiedzieć, w jaki sposób zostaną dobrane ustawienia.

MODE DIAL

AUTO (zwykle oznaczone kolorem zielonym) to ustawienia zaprogramowane przez producenta aparatu jako najbardziej uniwersalne – takie same dla każdej sceny. Aparat sam ustala parametry ekspozycji potrzebne do tego, by zarejestrować dobrze naświetlone zdjęcie – Ty decydujesz jedynie, w co wycelować obiektyw i kiedy nacisnąć migawkę.

SPORT (oznaczony ikonką biegacza) to tryb dostosowany do poruszających się obiektów, np. zwierząt, samochodów, zawodów sportowych. Nastawiony jest na zamrożenie ruchu poprzez zastosowanie jak najkrótszego czasu naświetlania. Do krótkiego czasu zostaną dopasowane możliwie najlepsze dostępne parametry, jednak aparat będzie musiał skompensować zbyt krótki czas naświetlania matrycy poprzez ich zwiększenie – co może (i najprawdopodobniej będzie) się jednak wiązać ze wzrostem brzydkiego szumu cyfrowego* na zdjęciu (wysokie ISO) oraz mniejszą głębią ostrości (o tym było tutaj), związaną z dużym otwarciem przysłony – co akurat w fotografii sportowej bywa korzystne.

PORTRET (oznaczony główką) ustawia parametry w celu rozmycia tła, aby wyeksponować osobę na pierwszym planie (przyjmuje się, że zajmuje ona przynajmniej 60-70% kadru). Aparat dobiera jak najmniejszą przysłonę (a więc duży otwór), by uzyskać małą głębię ostrości. Efekt jest tym lepszy, im tło bardziej oddalone od fotografowanego obiektu (trzeba uważać, by nie podejść z aparatem zbyt blisko, co zniekształciłoby naszego modela – najlepiej zwiększyć ogniskową obiektywu, czyli zoom).

TRYB NOCNY (często oznaczony księżycem lub budynkiem i księżycem/gwiazdką) jest dostosowany do fotografowania w warunkach słabego oświetlenia (wieczorem lub w nocy, a także w ciemnych pomieszczeniach). W celu uzyskania dobrego zdjęcia wydłużany jest czas naświetlania – im ciemniej, tym dłuższy czas rejestrowania zdjęcia w celu wydłużenia okresu, przez który dostawać się będzie na matrycę światło. Wiąże się to oczywiście z możliwością zarejestrowania na zdjęciu ruchu: nawet lekkie poruszenie będzie widoczne jako rozmycie. Długie czasy otwarcia migawki skutkują również niestety brzydkim szumem cyfrowym. Prócz tego trudno utrzymać nieruchomo aparat przez dłuższy czas (naświetlanie może się wydłużyć do pół minuty czy minuty – zdjęcia nocne, jeśli aparat pozwala, naświetla się nawet przez kilka minut!) – dlatego przydaje się w takich wypadkach statyw. W trybie nocnym można uzyskać ciekawe efekty fotografując krajobraz miejski – dzięki użyciu statywu nie trzeba się martwić i poruszenie, natomiast sylwetki poruszających się ludzi i rozmyte światła samochodów dają często super efekt.

PORTRET O ZMIERZCHU (z ikonką chłopka i gwiazdki/księżyca) – przydatny, kiedy chcemy zrobić zdjęcie np. na tle zabytku w słabym świetle. Aparat wymusza błysk lampy, który doświetla pierwszy plan i ustawia dłuższy czas naświetlania (aby tło nie było zbyt ciemne w stosunku do osoby), jednocześnie zwiększając ISO aby czas naświetlania nie był zbyt długi (a co się z tym wiąże, aby zdjęcie nie było poruszone). Wadą zwiększonego ISO jest niestety wzrost brzydkiego szumu cyfrowego.

KRAJOBRAZ (oznaczony górą) służy do fotografowania szerokich pejzaży, gdzie istotne jest uzyskanie ostrości dla obiektów dalekich i bliskich. Aparat będzie się starał ustawić jak najmniejszy otwór przysłony i do niego dobierze pozostałe parametry (co w przypadku słabego światła doprowadzi do naprawdę długiego czasu otwarcia migawki, a więc ogromnej szansy na poruszone zdjęcie – bo raczej nie będziesz w stanie utrzymać aparatu nieruchomo przez pół minuty (a często dłużej). Dlatego fotografując krajobraz warto posłużyć się statywem, aby zdjęcia były ostre i nieporuszone.

MAKRO (oznaczony kwiatkiem) służy do fotografowania niewielkich przedmiotów, np. roślin lub owadów z małych odległości. Dzięki temu można pokazać świat – a raczej jego wycinek – z perspektywy niedostępnej „gołym okiem”. W cyfrowych kompaktach tryb ten pozwala na większe, niż zwykle zbliżenie się do obiektu – w lustrzance bez specjalnego obiektywu lub pierścieni pośrednich (właśnie do fotografii makro) byłoby to niemożliwe, aparat nie byłby w stanie wyostrzyć z tak małej odległości. Aby uzyskać jak najlepszy efekt warto zbliżyć się maksymalnie do fotografowanego obiektu.

BEZ LAMPY – czasem zdarza się także opcja wyłączenia lampy błyskowej (ikona przekreślonej błyskawicy), przydatna kiedy aparat próbuje wymusić użycie flesza w trudniejszych warunkach, a my nie chcemy błysku.

     Prócz oczywistych zalet trybów automatycznych, musisz pamiętać o ich jednej, podstawowej wadzie: każdy z nich jest trybem uniwersalnym w swojej kategorii. A już nasze babcie twierdziły, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego… Bo portret portretowi nierówny. Bo w fotografii sportowej nie zawsze dobrym ustawieniem jest krótki czas otwarcia migawki (a taki przypisany jest temu trybowi) – czasem warto pokazać ruch i rozmyć fotografowany obiekt, co wymaga dłuższego czasu naświetlania.

    Pamiętaj więc, że decydując się na wybór jednego z powyższych trybów tracisz kontrolę nad wszystkimi ustawieniami. Z drugiej strony, jeśli zależy Ci na pamiątce i nie chcesz ryzykować utraty zdjęcia przez źle dobrane parametry, warto wybrać tę poduszkę bezpieczeństwa. Oczywiście istnieje możliwość, że aparat się pogubi lub źle coś obliczy (w końcu to tylko urządzenie elektroniczne) i trzeba się z tym liczyć. Jednak zaawansowanie technologiczne dzisiejszych urządzeń, nawet tych z niższej półki, pozwala ograniczyć takie wpadki do minimum (oraz do naprawdę złych warunków oświetleniowych).

* Nieco więcej o tych parametrach znajdziesz w poprzednim wpisie „Tajemnica głębi ostrości” 🙂

** Szum cyfrowy (ziarno cyfrowe) – przypadkowo umieszczone zmiany jasności pikseli widoczne na zdjęciu, w rzeczywistości nieobecne na ujęciu. Zwykle niepożądane, ponieważ tworzą brzydkie, kolorowe plamki, niszcząc jakość i ostrość zdjęcia cyfrowego.

*** Zdjęcia wyjątkowo nie moje, skorzystałam z darmowego banku Pixabay.com 🙂